Historia o przerażonych Młodych - część 1.
Mając chwilę z mężem in spe postanowiliśmy poszukać symbolu małżeństwa, czyli obrączek. Chcieliśmy prościutkie, bez grawera - jedna cieniuteńka, druga odrobinę grubsza. Weszliśmy do jubilera, spodobało się nam białe złoto, delikatne, eleganckie. Tylko ja mam niezwykle drobne palce... Konieczne jest wykonanie obrączki na zamówienie. Cena za parę- uhh. Doszliśmy do liczby czterocyfrowej: 1000 zł za parę, oczywiście moja obrączka to większość tej sumy.
Ślub bierze się tylko raz w życiu. Za droga to impreza dla drobnych palców ;)


Kupiliście już obrączki? Ile zamierzacie na nie przeznaczyć?
Pozdrawiam
Żona in spe
Mając chwilę z mężem in spe postanowiliśmy poszukać symbolu małżeństwa, czyli obrączek. Chcieliśmy prościutkie, bez grawera - jedna cieniuteńka, druga odrobinę grubsza. Weszliśmy do jubilera, spodobało się nam białe złoto, delikatne, eleganckie. Tylko ja mam niezwykle drobne palce... Konieczne jest wykonanie obrączki na zamówienie. Cena za parę- uhh. Doszliśmy do liczby czterocyfrowej: 1000 zł za parę, oczywiście moja obrączka to większość tej sumy.
Ślub bierze się tylko raz w życiu. Za droga to impreza dla drobnych palców ;)
![]() |
| Fot. Pinterest |


Kupiliście już obrączki? Ile zamierzacie na nie przeznaczyć?
Pozdrawiam
Żona in spe
