Nadambitna Panna Młoda
11:29Każda dziewczyna marzy o idealnym ślubie, gdy idzie w białej sukni, z kwiatami w ręku i staje przed ołtarzem w towarzystwie księcia ideała. Gdy mówimy Tak! w czasie zaręczyn, zaczynamy myśleć i działać, aby nasze dziecięce lub trochę starsze marzenia przekuć w rzeczywistość. Ślub przecież musi być perfekcyjny!
Fot. Pinterest |
Trochę później euforia opada, a dopada nas bolesna rzeczywistość. Normalna praca, bo z czegoś się przecież trzeba utrzymać, często praca dodatkowa - bo ślub kosztuje i z czegoś trzeba to sfinansować, rozwój osobisty - studia, języki, kursy, szkolenia, bo taki mamy rynek pracy, doprowadzenie figury do ideału lub mniej więcej formy - jak ja wyglądam! przecież ta suknia to namiot! 7 razy w tygodniu siłownia? Muszę znaleźć czas!, nie mówiąc już o gotowaniu, sprzątaniu, praniu, a nawet widzeniu partnera! Doba ma jedynie 24 godziny!
Panny Młode muszą zmierzyć się ze swoimi ambicjami, priorytetami i zbyt krótką dobą. W organizacji ślubu pomagają w tym wedding planerki, ale nie zawsze chcemy się na nie zdecydować i wolimy frajdę przygotowania wesela samodzielnie. Co więc robić, by ogarnąć wszystko i żyć?
1. Znajdź kalendarz! - banał, ale bardzo pomocny. Ja zdecydowałam się aż na 3: mój osobisty, mój zawodowy i domowy wspólny. Dzięki temu mam wszystko pozapisywane i nie zapominam :) Co prawda, czasami muszę znaleźć chwilę by zgrać wszystko, ale daje radę!
2. Wyznaczaj sobie deadliny! - chyba najlepsza rzecz, jaką można zrobić, aby efektywnie zarządzać czasem. Terminy dają mi poczucie panowania nad rzeczywistością.
3. Wyznacz priorytety! - Na prawdę nie musisz mieć codziennie 3 daniowego obiadu, gdy promotor ściga za nieoddany rozdział, a z boku piętrzy się lista książek do egzaminu poprawkowego. Standardowe zachowanie studenckie- jeszcze odkurzę pustynię, pomaluję ściany i mogę siadać się uczyć, na prawdę nie da efektów.
4. Zostaw czas na relaks - efektywność, efektywnością, ale po odpoczynku organizm na prawdę zrobi więcej. Na ten czas zostaw rzeczy, które sprawiają Ci wielką przyjemność i nie rezygnuj z niego, nawet gdy tylko masz jeszcze odkurzyć dywan. Ploty z koleżanką przy kawie są suuuper!
5. Pomyśl o oszczędzaniu czasu - spróbuj przygotować rosół (dobry, z kury!) - olbrzymi gar i go zamrozić, aby później tylko go odgrzać i kombinować dalej. Mam sporo przygotowanych dań, które wrzucam do zamrażarki i wykorzystuję później. Dzięki czemu, gdy wracam wieczorem nie rzucam się na kebab, pizzę, a jem zdrowo.
A jak jest u Was? Ogarniacie czy już nie? ;)
Pozdrawiam,
Żona in spe
10 komentarze
Ciężko ale po mału do przodu, ja nie pracuję więc mam czas na ogarnanie;P
OdpowiedzUsuńTo masz odrobinę prościej, ale nie wiem czy dałabym radę bez pracy z ludźmi :) A z drugiej strony zajmowanie się domem to bardzo ciężka praca. Nie ukrywajmy :)
UsuńJuż chyba połowa ustaleń za mną to, co najważniejsze załatwione.
UsuńU mnie masakra! W ciągu najbliższych 3 miesięcy mam: obronę, ślub, komunię (jestem chrzestną) , urodziny siostry, urodziny Narzeczonego, wesele kolegi, zakup obrączek, zamówienie zaproszeń, kupno sukienki, kwiatów ... dalej nie chcę myśleć, ale jestem chyba najbardziej zorganizowaną kobietą świata :) Mam kalendarz, już od kilku lat, notes gdzie notuję listy zakupów, plany oszczędzania, itd oraz ślubny notes, którego nawet nie otworzyłam. Zrezygnowałam z perfekcyjnego ślubu, bo żaden taki nie jest. Ma być piękny, pełen emocji i niezapomniany dla Nas.
OdpowiedzUsuńBardzo dobre podejście :) Zawsze z naszych marzeń coś nie wypala, więc perfekcyjnie nie wyjdzie nigdy. Emocje zapewnią więcej wspomnień jako dzień idealny niż dopięty do cna możliwości harmonogram. Niezła zabawa z twoim terminarzem. Trzymam kciuki za wszystko :)
UsuńA ja myślałam, że organizacja ślubu i obrona prawie w tym samym czasie to wystarczająco dużo! Po komentarzu Ślubnej Kawiarenki chyba muszę przestać narzekać ;)
UsuńJa im więcej mam na głowie, tym więcej udaje mi się zrobić. Czasem mam kilkudniowe kryzysy, gdy rzucam wszystko w kąt, ale to tylko pozwala mi odpocząć :)
OdpowiedzUsuńHmm na pewno u takich osób wiele się dzieje przed ślubem ;) ja nie wiem, czy bym tak chciała...
OdpowiedzUsuńZOSTAŁ MI MIESIAC I 17 DNI. I wbrew wszystkiemu jestem spokojniejsza niż pół roku temu. Ale chyba dlatego, że wszystko ogarnięte. A przynajmniej tak mi się wydaje :D najważniejsze: kiecka i facet, są!
OdpowiedzUsuńJa założyłam sobie konto na weedinng planerze:P
OdpowiedzUsuń