Jesienna chandra i przedślubne kłótnie

22:06

Początek tej jesieni bardzo mocno daje mi w kość. Jest intensywnie, jest stresująco, jest masakrycznie. Najchętniej zakopałabym się pod koc z kubkiem herbaty i lekkim kryminałem. Niestety na razie stawiam wielki kubek gorącej kawy i udaje sama przed sobą, że jeszcze dam radę.

Podobne odczucia miałam przed ślubem. Bardzo intensywny czas i masa niby głupich problemów powodowała permamentny stan niepokoju, frustracji i ogólnego gorszego samopoczucia. Niby najpiękniejszy czas dla pary według legend miejskich, ale emocje często są negatywne. Nie zliczę ile razy kłóciliśmy się o głupotę, nie dlatego, że było to dla nas nie do zaakceptowania, ale musieliśmy wyładować się.

Czy kłótnie przed ślubem zmieniły coś w naszym małżeństwie? Szczerze nic. Jeżeli nie dotykają one na prawdę ważkich kwestii, to nic nie zmienią. Po prostu są, bo uważacie ślub za ważny moment.

Jeżeli męczą was wyrzuty sumienia, że nie tak powinno być, to pozwólcie sobie na małą przyjemność. Dla mnie momentem wytchnienia będą poszukiwania jesiennego szala i pyszna kawa. Na tę może znajdę chwilę w Tchibo, gdyż zostałam ambasadorką ich kampanii w Rekomenduj to. O ile zdążę, bo akcja trwa do 30 września.

A może ktoś z Was chciałby się na taką kawę wybrać? Zapraszam serdecznie!

Pozdrawiam
Żona już nie in spe!


You Might Also Like

0 komentarze

Pinterest

Google+ Followers

Flickr Images

Instagram

Subscribe